“Kiedyś myślałam, że to jest próżność, że to duże przywiązywanie wagi do ubierania czy też pragnienie tego by w zgodzie ze swoją duszą i pragnieniem się ubierać. Znacie to? Myślałam, że to jest próżność. Ale NIE! Tym się wyraża kobieca duchowość. Duchowość kobiety, to że kobieta ma pełną szafę a nie ma się w co ubrać, bo potrzebuje by zawsze dopasować ubranie do stanu czy też koloru jej duszy każdego dnia. To może być ten dylemat, która to sukienka, albo tak, wiem, że dzisiaj muszę na zielono, nie mogę niczego innego.
Ja chyba ze trzy tygodnie temu kupiłam tamtą zieloną sukienkę i tak chodzę w niej i nie mogę w czym innym. I kiedy kobieta tak się ubiera, wtedy ludzie nie wiedzą dlaczego, ale mówią: ale Ci w tym ładnie. A to jest dostrojone ubranie do wibracji duszy. I to samo jeżeli chodzi o biżuterię. To jest wyraz duchowości. Nie oszczędzajcie tego czasu, to jest ciągle tworzenie: dobrać buty itp. Nie chodzi o marki, marki nie mają znaczenia. Chodzi o kolor, kształt, o fakturę. Chodzi o to, żeby ciało dobrze się czuło, wtedy dajemy z siebie to co najlepsze.”